ROZDZIAŁ 1 .
*zakończenie roku*
Veronica i Jade chodzą do jednej klasy . Dziewczyny są w 2 klasie liceum , Jade ma już 18 lat , Ver wybije 18 za 2 miesiące .
Dziewczyny mają się dziś spotkać na imprezie rozpoczynającej lato u chłopaków. Podobno ma być dużo osób , w tym Justin Bieber specjalnie dla Nialla.
*w klasie*
-Jezu ile tu jeszcze zejdzie , chcę mi się do Zayna !
-Ver nie przeżywaj tak , przecież widujecie się codziennie .
-Ale nie masz pojęcia jak go kocham! Tęsknie za nim.
-Drodzy państwo , to zaczynamy wakacje , życzę wam żebyście je spędzili jak najlepiej i bez szaleństw.
Dziewczyny na siebie spojrzały i uśmiechnęły się. Wreszcie wyszły ze szkoły i rozeszły się do domów na 16.00 miały być gotowe i Harry miał po nie podjechać.
*godz: 15.00*
*rozmowa telefoniczna*
-ej Ver dzwoniłam już do Harry'ego za 15 czwarta będzie po nas . To zbieraj się i przychodź do mnie.
-no ok. zaraz będę wychodzić.
-ok to lecę się szykować paa.
-paa.
*u Ver*
-mamoo !
-słucham ?
-gdzie jest ta moja zwiewna beżowa sukienką ?
-brałam ją do prania , a co ?
no mamoo ! mówiłam Ci żebyś jej nie ruszała !
-dobrze , sprawdź w suszarni czy wyschła już .
-ok .
*u Jade*
-Jade !
-tak ?
-wiesz ze jutro jest rocznica śmierci taty ?
-o cholera , zapomniałam.
-no pięknie pięknie !
- no przepraszam, umówiłam się ze idę nocować do Veronici.
-do dobra idź , ale chcę Cię widzieć na mszy o 19.00 przyjdź z Veronicą.
-ok , obiecuję , kocham Cię !
-jasne..
*dzwonek do drzwi*
-otworzę ! -krzyknęła Jade
-heeeeeeej!
-heeeeeeej!
-Jezu jak Ty ślicznie wyglądasz , Zayn oszaleje!
-mówisz ? -spytała niepewnie
-no jasne!
*strój Ver*
Beżowa zwiewna sukienka na ramiączka do kolan , białe vansy , ciemne Ray-bany i opadające na ramiona brąz loki
*strój Jade*
Czarna spódniczka , bordowa bluzka i koturny czarne. włosy upięła w kitkę , żeby było wygodniej.
15.38-dziewczyny wyszły przed dom , dwie minuty i zjawił się Harry. Wsiadły do samochodu i ruszyły. Jade usiadła z przodu , a Ver z tyłu.
20 minut i byli na miejscu. Z daleka było słychać muzykę. Czuć że gra tu DJ Malik. Wszyscy wysiedli i Harry mówi:
-nie przestraszcie się tego co jes w środku.
-czemu ? -odparła Jade
-pozwoliliśmy Lou urządzić dom i trochę do poniosła fantazja.
Wszyscy weszli do środka było sporo osób już . Dziewczyny rozpoznały kilka osób ze szkoły , reszta to obcy ludzie , chociaż nie , jedna osoba rzucała się w oczy. Był to Justin Bieber przy barze rozmawiający z Niallem. Poszły do baru , usiadły i poprosiły na początek wodę mineralną. Momentalnie zjawił się Zayn i zabrał gdzieś Ver. Tak więc Jade siedziała sama przy barze i nie wiedziała co ma robić Zauważył ją Harry podszedł do baru , zamówił dwa razy whisky z colą.
-masz wypij ! powiedział przekrzykując muzykę.
-nie piję alkoholu.-powiedziała
-to od dziś zaczniesz, Twoje zdrowie!
Wypił wszystko za jednym razem i zagryzł kawałkiem cytryny. Jade upiła łyka i skrzywiła twarz , jakby jej nie smakowało.
-co jest ? -spytał
-nic nic , po prostu nie wiem jak to pić.
-za jednym razem i zagryź cytryną.
Jade spojrzała na niego niepewnie i przechyliła szklankę wypijając wszystko.
-nawet dobre - powiedziała
-mówiłem ! a teraz chodź tańczyć.
-niee , nie umiem tańczyć -odparła
-ja Cię nauczę , chodź ! -pociągnął ją za rękę i już byli na parkiecie , Harry dał znak Zaynowi żeby puścił coś wolniejszego. I Zayn puścił znaną wszystkim piosenkę z Dirty Dancing . Na parkiet dołączył Zayn z Ver , Lou z Eleanor , Liam z Danielle i Niall , który zaczął się wygłupiać więc poprosił do pary Justina .
-tak bardzo Cię kocham -powiedziała Ver do Zayna
-nie wyobrażasz sobie nawet jak ja Ciebie!
Zayn zbliżył swoją twarz do Ver. Ver czuła jego ciepły oddech na policzku. Nagle poczuła jego usta na swoich. Na początku lekko ją cmoknął , a potem zaczął namiętnie całować .
Lou i Eleanor dzień wcześniej się pokłócili , więc to był cud że w ogóle przyszła.
Harry objął lekko J w pasie i przyciągnął do siebie. Jade czuła jego oddech na swojej szyi, wiedziała do czego zmierza Harry, wiedziała że się w niej podkochuje , ale ona nie była pewna swoich uczuć do niego. Podobał jej sie , ale na razie tylko tyle. Nagle Harry odwrócił głowę w stronę J, zaczął się przybliżać w niedozwolonej odległości, cały czas patrząc jej w oczy. Jade nie wiedziała co robić , podniecały ją jego oczy. Nagle poczuła ciepło jego twarzy na swojej. Zaczął lekko dotykać jej ust swoimi, Jade zamknęła lekko oczy i dała się ponieść , Harry zaczynał namiętnie ją całować, lecz gdy wepchnął jej swój język do buzi ocknęła się , momentalnie odsunęła Harrego od siebie i uciekła z parkietu. Harry pobiegł za nią . Biegła w stronę drzwi. Harry był szybszy , podbiegł do niej , złapał za rękę i zaczął przepraszać ...
-Harry zostaw mnie ! -krzyknęła.
-przepraszam , naprawdę poniosło mnie.
-ok , rozumiem , przyjmuję przeprosiny.
-na pewno ? -zapytał niepewnie
-na pewno! -krzyknęła tak ,że chyba cała sala ją słyszała.
-to czemu wychodzisz ?
-bo jst 2.00 w nocy muszę już wracać .
-odwieźć Cię ?
-nie , jesteś przecież pijany. Ale zawołaj Ver ok ?
-dobra już idę.
-dziękii! -krzyknęła za nim.
po pięciu minutach wrócił, bez Veronici i mówi:
-Ver powiedziała ze nocuje u nas.
co ?! miała ze mną wrócić! -krzyknęła
-idź z nią sama pogadaj.
-dobra , jak ja z nią zaraz pogadam!
Ruszyła wkurzona w stronę parkietu, nie obchodziło ją że tańczy z Zaynem, wyrwała ją z uścisku i zabrała na bok.
-o co Ci chodzi ?!-krzyknęła Ver.
-jak to nocujesz tu ?
-normalnie. Zayn powiedział że możemy zostać , o 3.00 jest koniec imprezy.
-I ze niby ja też mam zostać ?
-no tak - odparła
-gdzie będę spać ? moja mama nie wie , muszę do niej zadzwonić.
-Jade masz do cholery 18 lat , uspokój się , nie rób cyrku , że meldujesz wszystko mamusi! -krzyknęła
-nie mam piżamy , szczoteczki do zębów, ręcznika , ubrań na zmianę...
-chłopcy wszystko tu mają i nie panikuj .
Zapadła cisza między dziewczynami , a muzyka dalej leciała.
-to zostajesz ? proszę..
-nie wiem.
-nie chcę tu nocować jedyna , zostań...dla mnie..-prosiła Ver.
-dobra , zostaje !
-suuuper , kocham Cię !
-tak , tak , ja Ciebie też !
CDN



