czwartek, 16 maja 2013

ROZDZIAŁ 1 . 

 *zakończenie roku*

Veronica i Jade chodzą do jednej klasy . Dziewczyny są w 2 klasie liceum , Jade ma już 18 lat , Ver wybije 18 za 2 miesiące . 

Dziewczyny  mają się dziś spotkać na imprezie rozpoczynającej lato u chłopaków. Podobno ma być dużo osób , w tym Justin Bieber specjalnie dla Nialla. 

*w klasie*
-Jezu ile tu jeszcze zejdzie , chcę mi się do Zayna ! 
-Ver nie przeżywaj tak , przecież widujecie się codziennie . 
-Ale nie masz pojęcia jak go kocham! Tęsknie za nim. 

-Drodzy państwo , to zaczynamy wakacje , życzę wam żebyście je spędzili jak najlepiej i bez szaleństw. 

Dziewczyny na siebie spojrzały i uśmiechnęły się. Wreszcie wyszły ze szkoły i rozeszły się do domów na 16.00 miały być gotowe i Harry miał po nie podjechać. 

*godz: 15.00* 

*rozmowa telefoniczna* 
-ej Ver dzwoniłam już do Harry'ego za 15 czwarta będzie po nas . To zbieraj się i przychodź do mnie. 
-no ok. zaraz będę wychodzić. 
-ok to lecę się szykować paa.
-paa.

*u Ver*

-mamoo ! 
-słucham ? 
-gdzie jest ta moja zwiewna beżowa sukienką ? 
-brałam ją do prania , a co ? 
no mamoo ! mówiłam Ci żebyś jej nie ruszała ! 
-dobrze , sprawdź w suszarni czy wyschła już . 
-ok . 

*u Jade*

-Jade ! 
-tak ? 
-wiesz ze jutro jest rocznica śmierci taty ? 
-o cholera , zapomniałam. 
-no pięknie pięknie !
- no przepraszam, umówiłam się ze idę nocować do Veronici. 
-do dobra idź , ale chcę Cię widzieć na mszy o 19.00 przyjdź z Veronicą. 
-ok , obiecuję , kocham Cię ! 
-jasne.. 

*dzwonek do drzwi*
-otworzę !  -krzyknęła Jade 
-heeeeeeej! 
-heeeeeeej! 
-Jezu jak Ty ślicznie wyglądasz , Zayn oszaleje! 
-mówisz ? -spytała niepewnie 
-no jasne! 

*strój Ver*
Beżowa zwiewna sukienka na ramiączka do kolan , białe vansy , ciemne Ray-bany i opadające na ramiona brąz loki

*strój Jade*
Czarna spódniczka , bordowa bluzka i koturny czarne. włosy upięła w kitkę , żeby  było wygodniej. 


15.38-dziewczyny wyszły przed dom , dwie minuty i zjawił się Harry. Wsiadły do samochodu i ruszyły. Jade usiadła z przodu , a Ver z tyłu. 
20 minut i byli na miejscu. Z daleka było słychać muzykę. Czuć że gra tu DJ Malik. Wszyscy wysiedli i Harry mówi:
-nie przestraszcie się tego co jes w środku. 
-czemu ? -odparła Jade
-pozwoliliśmy Lou urządzić dom i trochę do poniosła fantazja. 
Wszyscy weszli do środka było sporo osób już . Dziewczyny rozpoznały kilka osób ze szkoły , reszta to obcy ludzie , chociaż nie , jedna osoba rzucała się w oczy. Był to Justin Bieber przy barze rozmawiający z Niallem. Poszły do baru , usiadły i poprosiły na początek wodę mineralną. Momentalnie zjawił się Zayn i zabrał gdzieś Ver. Tak więc Jade siedziała sama przy barze i nie wiedziała co ma robić  Zauważył ją Harry podszedł do baru , zamówił dwa razy whisky z colą. 
-masz wypij ! powiedział przekrzykując muzykę.
-nie piję alkoholu.-powiedziała
-to od dziś zaczniesz, Twoje zdrowie!
Wypił wszystko za jednym razem i zagryzł kawałkiem cytryny. Jade upiła łyka i skrzywiła twarz , jakby jej nie smakowało. 
-co jest ? -spytał
-nic nic , po prostu nie wiem jak to pić. 
-za jednym razem i zagryź cytryną. 
Jade spojrzała na niego niepewnie i przechyliła szklankę wypijając wszystko. 
-nawet dobre - powiedziała
-mówiłem ! a teraz chodź tańczyć. 
-niee , nie umiem tańczyć -odparła
-ja Cię nauczę , chodź ! -pociągnął ją za rękę i już byli na parkiecie , Harry dał znak Zaynowi żeby puścił coś wolniejszego. I Zayn puścił znaną wszystkim piosenkę z Dirty Dancing . Na parkiet dołączył Zayn z Ver , Lou z Eleanor , Liam z Danielle i Niall , który zaczął się wygłupiać więc poprosił do pary Justina . 
-tak bardzo Cię kocham -powiedziała Ver do Zayna
-nie wyobrażasz sobie nawet jak ja Ciebie!
Zayn zbliżył swoją twarz do Ver. Ver czuła jego ciepły oddech na policzku. Nagle poczuła jego usta na swoich. Na początku lekko ją cmoknął , a potem zaczął namiętnie całować . 

Lou i Eleanor dzień wcześniej się pokłócili , więc to był cud że w ogóle przyszła.
Harry objął lekko J w pasie i przyciągnął do siebie. Jade czuła jego oddech na swojej szyi, wiedziała do czego zmierza Harry, wiedziała że się w niej podkochuje , ale ona nie była pewna swoich uczuć do niego. Podobał jej sie , ale na razie tylko tyle. Nagle Harry  odwrócił głowę w stronę J, zaczął się przybliżać w niedozwolonej odległości, cały czas patrząc jej w oczy. Jade nie wiedziała co robić , podniecały ją jego oczy. Nagle poczuła ciepło jego twarzy na swojej. Zaczął lekko dotykać jej ust swoimi, Jade zamknęła lekko oczy i dała się ponieść , Harry zaczynał namiętnie ją  całować, lecz gdy wepchnął jej swój język do buzi ocknęła się , momentalnie odsunęła Harrego od siebie i uciekła z parkietu. Harry pobiegł za nią . Biegła w stronę drzwi. Harry był szybszy , podbiegł do niej , złapał za rękę i zaczął przepraszać ...
-Harry zostaw mnie ! -krzyknęła.
-przepraszam , naprawdę  poniosło mnie.
-ok , rozumiem , przyjmuję przeprosiny.
-na pewno ? -zapytał niepewnie
-na pewno! -krzyknęła tak ,że chyba cała sala ją słyszała. 
-to czemu wychodzisz ?
-bo jst 2.00 w nocy muszę już wracać .
-odwieźć Cię ?
-nie , jesteś przecież pijany. Ale zawołaj Ver ok ?
-dobra już idę.
-dziękii! -krzyknęła za nim. 
po pięciu minutach wrócił, bez Veronici i mówi:
-Ver powiedziała ze nocuje u nas.
co ?! miała ze mną wrócić! -krzyknęła 
-idź z nią sama pogadaj.
-dobra , jak ja z nią zaraz pogadam!
Ruszyła wkurzona w stronę parkietu, nie obchodziło ją że tańczy z Zaynem, wyrwała ją z uścisku i zabrała na bok. 
-o co Ci chodzi ?!-krzyknęła Ver.
-jak to nocujesz tu ? 
-normalnie. Zayn powiedział że możemy zostać , o 3.00 jest koniec imprezy.
-I ze niby ja też mam zostać ?
-no tak - odparła
-gdzie będę spać ? moja mama nie wie , muszę do niej zadzwonić.
-Jade masz do cholery 18 lat , uspokój się , nie rób cyrku , że meldujesz wszystko mamusi! -krzyknęła
-nie mam piżamy , szczoteczki do zębów, ręcznika , ubrań na zmianę...
-chłopcy wszystko tu mają i nie panikuj .
Zapadła cisza między dziewczynami , a muzyka dalej leciała.
-to zostajesz ? proszę..
-nie wiem.
-nie chcę tu nocować jedyna , zostań...dla mnie..-prosiła Ver.
-dobra , zostaje !
-suuuper , kocham Cię ! 
-tak , tak , ja Ciebie też ! 

CDN

środa, 15 maja 2013

PROLOG : 



Gramy w zespole od dwóch lat , ale czujemy jakby to było od zawsze . Chcemy żyć jak normalni ludzie . Niedawno poznaliśmy świetne dziewczyny , które mieszkają tu od dwóch lat . Chodzą tu do liceum , Jade i Veronica . Zayn od samego początku zakochał się w Ver. 

-Hej jutro macie zakończenie roku nie ? -spytał Harry 
-tak - odpowiedziały równo dziewczyny 
- mam pomysł ! -krzyknął Louis . Zawsze był wybuchowy , ale tym razem tak się wydarł że mało zawału nie dostaliśmy. 
- JEZUUU ! Lou , nie krzycz tak! Co to za pomysł ? - zapytał Zayn 
- robimy jutro imprezę na oficjalne rozpoczęcie lata! Dziewczyny też będą ! 
- hola hola ! nie konsultowaliśmy tego. -odparł Liam . 
-ale ... ja już powysyłałem zaproszenia...- powiedział Lou
-LOUIS ! jeszcze raz taka akcja i i i ... 
- i co ? - wtrącił Niall 
- nie wiem jeszcze , ale masz mi mówić wszystko co planujesz w NASZYM domu - powiedział Li , unosząc lekko głos. 
- dobrze , przepraszam. 
*do dziewczyn* 
- więc co wy na to ? - rzucił Niall 
-Ja spytam mamy ale raczej przyjdę- powiedziała Jade . - a Ty Ver ? -Ver! - halo mogłabyś przestać na moment całować Zayna i odpowiedzieć ?! 
-okej , już , spokojnie . Po prostu go kocham tak ? 
-widujecie się codziennie , chyba wam wystarczy ... - dobra mniejsza , idziesz czy nie ? 
- ja to samo spytam sie rodziców i dam znać , ale raczej przyjdę . 
- ok , to super ! - krzyknął Lou i pobiegł do domu jak poparzony . 
- tooo my już będziemy lecieć do domu , do jutra. -powiedziała Jade .
-odwieźć was ? -spytał Liam
-niee przejdziemy się , mamy blisko , kilka przecznic stąd 
-jak chcecie -odparł
- Ver idziemy ! -krzyknęła 
Veronica momentalnie ocknęła się z amoku miłości , pożegnała się z Zaynem , co trwało kolejne 10 minut oczywiście Jade się denerwowała na nią bo chciała być już w domu żeby się na jutro wyspać i wyszykować ciuchy. Kiedy Ver już się 5 raz pożegnała , ruszyły do domu i na 21 każda była u siebie.

BOHATEROWIE : 


HARRY: brunet , zielone oczy , 185 cm , 67kg . Co najbardziej podoba sie dziewczynom ? chyba jego loki , są urocze . praca : piosenkarz . Lubi zapasy z Louisem , wypady do baru z Liamem i kocha kobiety.
ZAYN : brunet , brązowe oczy , 182 cm , 64 kg , najpiękniejsze oczy jakie świat widział! praca : piosenkarz
Lubi wieczorne spacery , przeglądać się w lustrze i kocha mocno Veronicę.

JADE: brunetka , brązowe oczy , 168 cm , 59 kg , Długie nogi to to co faceci w niej kochają . uczennica , londyńskiego liceum . Lubi wygłupy z Harrym , kocha Veronicę jak siostrę .


VERONICA: blondynka , kręcone włosy , niebieskie oczy , 165 cm , 59 kg , zabójczy uśmiech i słodkie dołeczki - cała Veronica . uczennia Londyńskiego liceum . chodzi z Jade do jednej klasy . kocha bardzo Zayna . Lubi leniuchować i pisać o wszystkim na swoim Twitterze .


+ reszta członków zespołu One Direction .

!! wszelkie informacje o chłopakach nie są prawdziwe !! 

opowiadanie 


moje początki 


Hej , pierwszy raz piszę opowiadanie , mam nadzieję że wam sie spodoba . :)